7-8 (336) 2025

b_240_0_16777215_00_images_numery_nowy_7-8_336_2025_ok.pngb_240_0_16777215_00_images_numery_nowy_7-8_336_2025_spis.png

 

Z numeru

lipcowo-sierpniowego 

„Listu do Pani” 

 

Ucieszyłam się, widząc niedawno przysłany do redakcji kolejny tekst naszej autorki dr Anny Jesionek, farmaceutki, tym razem o jej zeszłorocznej wakacyjnej wyprawie z dwiema kilkuletnimi córeczkami – wędrówce wielokilometrowej, dzielonej na odcinki możliwe jednorazowo do przebycia przez małoletnie piechurki (s. 12). To wędrowanie, jak się okazało, jest tradycją rodzinną, którą zapoczątkowały dwie poślubne piesze wędrówki Anny z mężem: najpierw z Helu na Rysy, a potem z Norwegii do Gdańska. Po nich były jeszcze inne , aż do niespodziewanego uderzenia losu – ciężkiej choroby męża i jego odejścia do Pana. A dzielna Anna, nie tracąca pewności, że kiedyś z mężem na pewno się spotkają, pracuje naukowo, ale i czule opiekuje się córkami. Przekazuje im zasady, pasje, tradycje, które tworzyły i pogłębiały rodzinną więź jeszcze zanim córki przyszły na świat i potem, kiedy się urodziły. Wyrusza więc z dziewczynkami na wyprawy, aby ukazywać im piękno świata, uczyć je rozumieć sens trudu, docenić walor lektury, a także przeżywać razem modlitwę w ciszy mijanych kościółków i w rozmowach wspominać kochającego ich ojca... 

Od pierwszych lat życia córek pragnie je chronić przed groźnym zjawiskiem, o którym pisze w swoim felietonie Od TikToka w rzeczywisty świat (s. 16) Alina Petrowa-Wasilewicz. Ostrzega ona przed uzależnieniem od internetu, co prowadzi do groźnych konsekwencji, jak: zagubienie w wirtualnym świecie, nieświadome budowanie życia w samotności, utrata wrażliwości nie tylko na piękno, ale i na sytuacje wymagające działania. Zadaniem numer jeden dla rodziców, w bardzo już wielu przypadkach, jest wydarcie dziecka z obezwładniającego uzależnienia od internetu, ale przede wszystkim niedopuszczenie w porę, a więc już w pierwszych latach życia dziecka, do oddania się w jego niewolę. Wychowujemy młode pokolenie Polaków, od którego zależeć będzie przyszłość Polski, nie wolno nam więc pomniejszać w swej świadomości ważności tego zadania, godzić się na własną bierność. 

Z nadzieją na lepszą przyszłość został przyjęty przez Polaków wybór na prezydenta RP dr. Karola Nawrockiego. „Jego życiorys to historia pasji i zaangażowania w sprawy narodowe” – pisze Agnieszka Wolińska-Wójtowicz (s. 28). Jesteśmy też, na szczęście, świadkami zwiększającej się aktywności Polaków odważnie broniących świata chrześcijańskich wartości, chroniących polską kulturę, broniących życia nienarodzonych, wspierających rodziny wielodzietne, tworzących środowiska kształcące młodych... W tym numerze Listu do Pani prezentujemy kilka z tych inicjatyw. O XIII Ogólnopolskim Zjeździe Dużych Rodzin „Trzy Plus”, podczas którego zabrzmiało ważne przesłanie, mówiące, że „rodzina jest darem i fundamentem życia, a jej siła płynie z miłości i wiary”, opowiada Anita Łodzińska (s. 14). 

W świecie tak wielu widocznych dziś i przeczuwanych w przyszłości zagrożeń, ważnym umocnieniem stał się dla nas wybór papieża Leona XIV i jego ważne dla świata wskazania. Z nową nadzieją i wdzięcznością przyjmujemy szczególnie papieską troskę o rodzinę. O Instytucie Kultury św. Jana Pawła II, powołanym przed pięciu laty na wydziale filozofii Papieskiego Uniwersytetu św. Tomasza z Akwinu Angelicum w Rzymie, pisze Joanna Paciorek (s. 6). Instytut „podejmuje interdyscyplinarną refleksję inspirowaną życiem i myślą św. Jana Pawła II nad najważniejszymi problemami współczesnego Kościoła i świata”. 

Trwa czas urlopów i wakacyjnych wędrówek, również tych sentymentalnych, w poszukiwaniu polskich śladów. O kultywującym polskie tradycje zespole Pieśni i Tańca „Solczanie” z Litwy pisze Lidia Dudkiewicz w artykule Lud żyje w swoich pieśniach (s.20), prezentując książkę Ta ziemia od innych mi droższa, którą z okazji 35-lecia działalności artystycznej zespołu wydał ks. dr Zbigniew Jacuński. 

Okres wakacyjny nie musi umniejszyć czasu na modlitwę, wszak pielgrzymujemy w tym czasie do wielu świętych miejsc. Nasza modlitwa często płynąć będzie w tym czasie w oprawie piękna przyrody, ale może zyskać też formę hymnu dziękczynienia Bogu: za urodę tego skrawka ziemi, na który dotarliśmy z wakacyjnym bagażem, także za piękno ludzkich czynów, postaw, intencji, słów. Trzeba tylko umieć je dostrzec i dzielić się tymi odkryciami. Czasem wydobyć je z pamięci, z rodzinnych losów, nie zapominając, że wdzięczność, jest matką radości, a tej zawsze wiele nam potrzeba. Wakacje są nam potrzebne i dla takiej pracy myśli. I dla refleksji, co w powakacyjnym czasie poprawić – w naszych relacjach rodzinnych, zawodowych, społecznych i w tych najważniejszych – z naszym Panem, Zbawcą i Królem. 

I może uda nam się też któregoś dnia odczuć głębię poetyckiego wersu Justyny Chłap Nowakowej – „I niepojęte przeczuwamy – ukrytą bliskość Twoją Boże”.

MARIA WILCZEK