2 (292) 2021

b_240_0_16777215_00_images_numery_2_292_2021_ok.jpgb_240_0_16777215_00_images_numery_2_292_2021spis.jpg

 

Z numeru lutowego

"Listu do Pani"

 

Świadczyć o Światłości

 

Czy naprawdę już zmierzamy ku wiośnie? Luty to zima, ale też ostatni cały zimowy miesiąc – na szczęście krótki! A my tęsknimy za światłem, za słońcem, a najbardziej za tym, żeby mieć poza sobą wszystkie lęki, cierpienia, niedogodności roku pandemii. Luty przynosi nam więcej światła – dni są wyraźnie dłuższe, a już 2 lutego wchodzimy w duchową jasność święta Ofiarowania Pańskiego, słyszymy o tym, że Jezus przyszedł jako światło na oświecenie pogan (Łk 2,32). Światło gromnicznej świecy przypomina nam, że Matka Boża przyniosła do świątyni Jezusa Światło, zapowiada też światło świecy paschalnej – światło Zmartwychwstania. Ten dzień ma jeszcze inne pełne blasku znaczenie – oto modlimy się w tym Dniu Życia Konsekrowanego z zakonnicami, zakonnikami i innymi osobami konsekrowanymi, modlimy się też za nich. Ich służba to niesione między nas światło Słowa Bożego. Świadectwo ich życia też jest światłem.

Z kolei 11 lutego, we wspomnienie MB z Lourdes, przeżywamy Światowy Dzień Chorego – tak ważny w tym roku walki z chorobą o zasięgu światowym. Papież Franciszek, mówiąc o roli chrześcijan w tym roku, zwracał uwagę, że trzeba się nam przeciwstawić także drugiej pandemii – pandemii obojętności. Grozi ona nie tylko tym, że chorzy i zagrożeni, a także głodni na naszym globie nie dostaną, w tym momencie, ratunku od swoich bliźnich, ale grozi także powolnym, z milczącym przyzwoleniem wielu, opanowaniem świata przez niszczące go trendy cywilizacyjno-kulturowe. Niepokój z tym związany sygnalizuje w artykule Dialog o polityce prorodzinnej Antoni Szymański, senator VI i IX kadencji (s. 10), Alina Petrowa-Wasilewicz w felietonie Co się stało z kobietami? (s. 9), a także Lidia Dudkiewicz w artykule Dom bez książek – to dom bez okien (s. 14).

W jednym ze swoich kazań arcybiskup łódzki Grzegorz Ryś zwrócił uwagę, że właśnie teraz powinniśmy pamiętać, iż pochodzimy od Boga, iż Bóg ma w stosunku do każdego i każdej z nas nadzieję. Wyzwolenie się z pandemii obojętności, by przeciwstawiać się zjawiskom niszczącym Boży porządek świata, wydaje się więc naszym obowiązkiem. Pomimo niedogodności, braków i kłopotów nie wolno więc nam tracić tożsamości. Mamy pozostać kobietami serca, odwagi i woli, wiernymi ewangelicznym przesłaniom. A przykładem mogą nam być nasze antenatki. W tym numerze Listu do Pani o losach Olgi Drahonowskiej-Małkowskiej pisze prof. Alicja Omiotek (s. 26), o Marii Okońskiej – Anna Rastawicka (s. 28), a Agnieszka Wolińska-Wojtowicz, ku serc pokrzepieniu, przypomina postaci wielkich Polaków urodzonych w lutym (s. 18). Ale pokrzepić mogą nas też świadectwa matek: Agnieszki Dominiczak i Marzeny Karasińskiej, dla których być matką to radość (s. 12, 13).

Luty jest niejako przecięty na poł. Pierwsza część to karnawał, druga to już Wielki Post. Zaczyna go 17 lutego Popielec. Spróbujmy, już od początku, przeżyć post jako osoby, które garną się do światła na oświecenie pogan, które pamiętają ewangeliczne wskazanie: Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i wielbili Ojca waszego, Który jest w niebie (Mt 5,16). A znaczy to też, jak przypominał niegdyś w swej adwentowej homilii ks. Janusz Pasierb, być świecą umieszczoną wysoko, a więc bezbronnie. Nie bać się, nie wstydzić, nie ukrywać pod korcem tego, co jest prawdą i miłością naszego życia: naszego stosunku do Jezusa. Dać świadectwo tej prawdzie, że Jezus jest Panem, nie tylko świata, ale i mojego biednego serca.

REDAKCJA